RSS
 

Archiwum - Wrzesień 1st, 2010

W bezruchu

01 wrz

Jakiś bezruch. Odczuwalny jak ostatnie promienie słońca. Czy to „poletnie” rozleniwienie, a może po prostu smutek za latem, które przyniosło tyle ciepłych chwil… Ten bezruch unosi się nade mną jak aura, zwolniłam obroty, wyhamowałam i szykuję się do jesieni. Jeszcze zebrać z ogrodu ostatnie warzywa, przetworzyć, ususzyć i już można przygotowywać ziemię do następnego roku. I tak zleciał czas zielony, przed nami jeszcze kilka złotych tygodni, a potem szarugi i chłody, i biel świata. Jak znosicie przełom letnio – jesienny? POmaga mi trochę yerba, trochę zielona herbata, ale wypite pod wieczór tłumią senność. Lepiej nie eksperymentować. Chyba, że z syropem melisowym. Tegorocznego mam całe masy – melisa obrodziła i dawała plony kilka razy. Przyda się na zimę, dla spokojności duszy. Co Wam pomaga w spokojności duszy??? Ciekawa jestem bardzo!

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii