RSS
 

Archiwum - Wrzesień 7th, 2010

Dziękuję

07 wrz

Dziękuje za Wasze wpisy. Za te o burzy i kamykach – na szczęście. Za przepisy na lepsze smaki i lepsze życie.
Dziękuję za list z miłością do swojego miasta:
A ja wiem za co kocham moje duże miasto, które
wybrałam do życia. Tym miastem jest…Gdańsk. Gdańsk jest piękny
jesienią, jest tu mnóstwo parków, starych domów i drzew sadzonych wzdłuż
ulic, gdyby nie to, że liście spadają i pod wpływem wiecznie padającego
tu deszczu formują jedną, zbitą, gnijącą pacie byłoby to najbardziej
romantyczne miasto świata, wystarczyłby promień słońca… tu jest tak
pięknie… cieszę się, że tu mieszkam…naprawdę, nie wyobrażam sobie
życia w warszawskich blokowiskach albo na białostockiej Syberii:) tu
zawsze jest jakoś cieplej niż gdzie indziej w kraju…
Poza tym jest takie miejsce…gdzie wchodzi się na taras wieży ratusza
na Długiej. Wchodzi się po 267 kamiennych i 13 drewnianych schodach …
piękny widok, mnóstwo dachów, widok na Piwną ,Długą i Ogarną, nad głową
grają dzwony …licząc że każdy schodek ma 20 cm wysokości stoi się ok
54 metrów nad ziemią, a z takiej wysokości świat jest po prostu cudowny,
czuje się wiatr we włosach … niesamowite jak z takiej wysokości łatwo
złapać dystans do wszystkiego, jak prosto jest uwolnić się od tych
rzeczy w życiu, które przytłaczają i nie pozwalają swobodnie oddychać
… człowiek ma ochotę przeleźć przez barierkę i lecieć … choć przez
chwilę poczuć się naprawdę wolnym, lekkim … no i oczywiście fajnie
jest tu stać gdy niebo jest całkowicie zachmurzone, kiedy ma się
wrażenie, że wisi tuż nad głową, zawsze wtedy myślę, że nie istnieje na
świecie taka siła, która ściągnęła by mnie na ziemię…A empiki też
lubię:-)

Piękne są Wasze wpisy. Świadczą o tym, że daleko Wam do nienawiści. Oj, daleko :) Dziękuję.

Chciałabym znów odwiedzić Gdańsk. Całe to słone „nadmorze”, gdzie snują się jeszcze wspomnienia ciepłych dni. Dawno tam nie byłam…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii