RSS
 

Archiwum - Listopad 24th, 2013

Dziękuję!

24 lis

Znalazłam czas po podlaskiej podróży i już śpieszę, by podziękować. Przesyłacie do mnie piękne mazurskie historie i te, które wybiorę do publikacji, otrzymają audiobooki z „Prowincja pełna marzeń”. Tak przyobiecałam. Mam już dwoje faworytów, ale poczekam jeszcze do końca listopada i już na początku grudnia ogłoszę, komu wyślę prezenty.

Mam dla Was informację, która i dla mnie jest ważna. Jest już okładka mojej nowej książki.

Mój stan błogosławiony dobiega zatem końca. Narodziny dziesiątego dziecka już w styczniu. W sprzedaży ma być po trzynastym. Okładkę mu wyszykował mój ODPOCZĄTKOWY grafik Maciej Sadowski.

Zanim opiszę moją podlaską podróż, najpierw opowiem o piątkowej, mazurskiej.

Lubię żyć prosto i być wśród zwyczajnych ludzi, w ich zwyczajnych domach. W piątek miałam wielką radość ich poznać. W Radoszach. To mała wieś za Kętrzynem, z której już tylko 10 km do granicy z Rosją. Odwiedziłam dobrych ludzi: Elę z Tomkiem i cudowną Babcię. Nakarmili rosołem, a potem… pozwolili podziergać na drutach. I opowiedzieli historię miłości Stefanii i Lucjana. Opowiem w jednej z następnych książek… A prosto z tej rodzinnej wizyty pojechałam na spotkanie z Czytelnikami w Barcianach.
Chciałam sprawdzić, czy pamiętam. Pamiętałam. To chyba jak z jazdą na rowerze…
Zasiadamy do rosołku! Wiejski. Pycha!
Stefania i Lucjan. Piękne monidło. Koleje losy zawikłane…
A w wigilię Katarzynek uroczyste zielone smakowanie obchodzę. Zupa krem z brokułów z mlekiem kokosowym, świeżo mielonym pieprzem, imbirem i gałką muszkatołową. Tak smakuje mi dziś domowy wieczór….
Podlaską podróż opiszę w oddzielnym wpisie. Niech no tylko spojrzę w notatki…
A spotkanie w Barcianach opisała Pani Marta. tutaj :)
I na koniec mój ulubiony wiersz:
Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka
gdyby wszyscy byli silni jak konie
gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości
gdyby każdy miał to samo
nikt nikomu nie byłby potrzebny

Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością
to co mam i to czego nie mam
nawet to czego nie mam komu dać
zawsze jest komuś potrzebne
jest noc żeby był dzień
ciemno żeby świeciła gwiazda
jest ostatnie spotkanie i rozłąka pierwsza
modlimy się bo inni się nie modlą
wierzymy bo inni nie wierzą
umieramy za tych co nie chcą umierać
kochamy bo innym serce wychłodło
list przybliża bo inny oddala
nierówni potrzebują siebie
im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich
i odczytywać całość
Jan Twardowski

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii