RSS
 

Archiwum - Luty 19th, 2014

Szóste miejsce

19 lut

To dzięki Wam, kochani… dobrze mi na tym szóstym miejscu TOP KSIĄŻNICY. A co!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Chleb powszedni

19 lut

… rozsmakowałam się w nim, po kilku latach unikania chleba. Teraz już wiem, dlaczego go unikałam. Bo… może mi nie smakował? Te który piekę sobie sama już od dłuższego czasu, smakuje mi tak bardzo, że nie wyobrażam sobie dnia bez mojego chleba. Przepis na niego wypracowałam sobie sama, metodą prób i błędów, na podstawie przepisów na chleby i uwag tych, którzy pieką. Nie jest to chleb na zakwasie, lecz na zwykłych drożdżach, ale równie smaczny.

Stawiam na wadzę pustą torebkę po mące i odmierzam pół kilo lub kilo, ale w ten sposób, że sypię różne rodzaje mąki. Najwięcej żytniej i owsianej, mniej pszennej razowej, czasem dodaję też pszenną zwykłą mąkę. Lubię dodać również gryczanej około 10 dag. Gdy mam już pól kilo tej osobistej mieszanki, dodaję około 2 – 3 dag drożdży pokruszonych, dwie łyżeczki cukru, półtora łyżeczki soli, zmielonych na mąkę prażonych pestek dyni (około pół szklanki, czasem mniej) oraz pestek dyni w całości (niewiele), ziaren słonecznika i siemienia lnianego. Dodaję 360 ml wody lub mleka ciepłego. Na oko, ale nie za dużo. Mieszam to ręką, nie maszyną, dodaję dwie łyżki oleju (na przykład z winogron) i zostawiam na pół godziny w ciepłym miejscu. Po tym czasie przekładam do chlebowej foremki i znów stawiam do wyrośnięcia, posypując chlebek ziarnem (czarnuszka, ziemię, sezam, co się chce). Gdy wyrośnie wrzucam do piekarnika rozgrzanego na 180 stopni na 30 – 40 minut, z reguły mnie niż więcej. Widzę kiedy rumiany i wyłączam. Zostawiam na kwadrans i, niestety – często świeży jem. Jedną kromkę z masłem. Słabość taka. Nie smakuje mi już chleb kupowany. Ten mam dłuuugo, piekę na raz więcej i trzymam w ściereczce. Bardzo łatwe do zrobienia.

Dziś mój chleb zjadłam z masłem i suszonymi pomidorami. Minione lato przyniosło mi obfite plony pomidorów do suszenia. Kupiłam bowiem na allegro nasiona San Marzano, które niemal nie mają pestek i miąższu. Suszy się je doskonale w suszarce do grzybów i na zimę jak znalazł – bo nie kupuję sklepowych pomidorów o tej porze roku. Wybieram suszone i z puszki. Moje kanapki z pomidorami suszonymi smakują doskonale. Dodatek roszponki wzbogaca smak i świeżość.

 
Komentarze (5)

Napisane w kategorii Bez kategorii