RSS
 

Archiwum - Luty 22nd, 2014

Sobotni wieczór

22 lut

Lubię sobotnie wieczory. Słucham Trójki i wyciszam myśli przed snem. Pomyślałam, że napiszę jeszcze kilka słów, a potem sięgnę po książkę i spędzę czas najmilej.

Wracałam dziś przez miasto z rodzinnej uroczystości. Spoglądałam na moje miasto z radością. Że w nim jestem i że wracam do domu, a za oknem piękny mglisty wieczór. Lubię, gdy świat otula się mgłą. Wiem, trudno być wówczas kierowcą. Ale mgła jest taka uspokajająca. Kołysząca. Mgła jest niemą muzyką świata.

Pojedyncze auta przebijały się przez miasto. Jeszcze nie spało, ale ruch był znacznie mniejszy. Zresztą, soboty w Mrągowie o tej porze roku są jakby świętami. Ma się wrażenie, że czas się wyczerpał i czeka na wypełnienie przez poniedziałek.

Ileż w nas takich małych miast… w których tak samo świat się kurczy do wielkości kilku uliczek, domów, okien ze światłami za zasłoną. W iluż miasteczkach stygnie teraz na ulicach cicha mgła, usypiając i odwracając uwagę od wszystkiego, co się dzieje na ulicach.

W moim domu panuje cichy półmrok. Nowo otrzymana książka czeka już na mnie. Jeszcze tylko kilka minut muzyki, jeszcze tylko łyk herbaty, która czekała cały dzień w kubeczku z lawendowym wzorem. Jeszcze tylko kapcie pod łóżko i czaroit pod poduszkę. Jeszcze tylko…

I już noc i mgła zamkną mi kolejny dzień. Pomyślę przed snem, za co podziękuję Wszechświatu. Na pewno za bliskich, z książkę, za muzykę, za mgłę, za moje miasto nocą, za ciepłe ściany drewnianego domu, za wiersze przeczytane dziś i te, które jeszcze przeczytam. Za wybrane opowiadania konkursowe, za dwa listy i bukiet tulipanów, za drewniany zegar i zielony koc, który mnie grzeje w stopy. Za dzisiejszą samotność i wczorajszą niesamotność.

Za czas. Że jeszcze jest.

Śpijcie obok pięknych myśli.

 

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii