RSS
 

Żurawie już są!

25 lut

Poranek mnie zaskoczył. Nie dość, że wiosna prawie, to jeszcze klangor nad domem. Żurawie przyleciały. Czekałam na nie. Pojawiły się już tu i tam, a w mojej wsi wciąż jeszcze nie. Wczoraj na spacerze nasłuchiwałam, ale… cisza się tylko niebieszczyła. A dziś już są, a ja je słucham i podziwiam i cieszę się wiosną. Radość wiosny poczułam również na macie, a potem przy dobrym śniadaniu – drobiazgi poranne stają się wszak ważnościami południa i kształtem wieczoru..

Pierwsze tarasowanie w słońcu. Bo klangor i niebo niebieskie. A za mną MISTRZ DRUGIEGO PLANU. Widzicie?

Na zielonej macie. Z radością. Ze słońcem. Od wschodu.

Zielone śniadanie. Placuszki gryczane z twarogiem i estragonem. Suszone pomidory, roszponka, prażone pestki dyni i ziarna sezamu. Pyszności!

ACH, DOBRA WIADOMOŚĆ.

KONKURS ROZSTRZYGNIĘTY. Moje książki fruną do Zwycięzców. Dziękuję pięknie za udział w konkursie. Pięknych opowieści dostałam w bród. Musiałam wybrać. Szkoda, że tylko trzy. Czwarta to już ode mnie, dla mrągowianki! Taka nagroda specjalna.

 
Komentarze (5)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Anna od diet

    25 lutego 2014 o 10:29

    Jedzonko wygląda pysznie :)

     
  2. ~Pauli

    25 lutego 2014 o 14:33

    Oj jak ja uwielbiam takie poranki :) Słoneczne, pełne chęci do życia i zapachu wiosny. Nic tylko wystawić twarz do Słońca, co by je ujęło w swe promienie i natchnęło pozytywną energią. Czekam na to niecierpliwie bo ostatnimi czasy Karzeł Frustracji jakoś się do mnie przyczepił i nie chce odejść :P

     
  3. ~rooibosgirl

    25 lutego 2014 o 16:54

    U mnie też już są żurawie :)

     
  4. ~Twój Raj

    25 lutego 2014 o 18:37

    A u nas na wschodzie do wiosny jeszcze trochę, nie widać ani żurawi ani bocianów;)

     
  5. ~Tamara

    25 lutego 2014 o 19:26

    A ze mnie kapie szczęście niczym to złoto, które masz Kasiu we włosach !!!
    Śniadanie godne podrobienia….mniam, mniam….
    Pozdrawiam serdecznie:)