RSS
 

Już w domu…

25 kwi

Odwiedziłam Tuczno i Grudziądz. Dwa różne województwa, dwa różne spotkania. W Tucznie dane mi było spotkać się z moim kuzynem Markiem Enerlichem, który zbaczając ze swojej trasy odwiedził mnie w bibliotece. Poznałam rownież przemiłą Annę Grzyb, z którą do tej pory znałyśmy się tylko z FB. Ania jest ciepła i uśmiechnięta, zapamiętam nasze spotkanie na pewno!

Anna Grzyb opisała nasze spotkanie na swoim blogu. Aniu, pięknie dziękuję!

Opiekowały się mną panie Małgosia i Ewa, obie pracujące w bibliotece. Miałyśmy sporo czasu dla siebie. Tamtejszy stażysta Mateusz również pisze, i to nie tylko do szuflady, więc mam nadzieję, że będzie czerpał z życia niejedną piękną inspirację. Spotkanie pełne było dobra i dobrych ludzi.

A potem na Fb pani z biblioteki zamieściły taką relację:

Światowy Dzień Książki z Katarzyną Enerlich

Biblioteka Publiczna Miasta i Gminy w Tucznie zorganizowała pierwsze od lat spotkanie autorskie. 23.04.2014 r. przyjechała do nas z Mrągowa Katarzyna Enerlich, autorka poczytnej serii powieści o mazurskiej prowincji. Nasza mała Biblioteka niemal pękała w szwach – fani pani Katarzyny przyjechali nawet z Piły i Mirosławca. Spotkanie rozpoczęło się o 17.00 i trwało niemal dwie godziny. Autorka „Prowincji pełnej marzeń” opowiadała o swojej drodze do zawodowego pisania, ale przede wszystkim podzieliła się częścią niesamowitych historii „z życia wziętych”, które zbiera i unieśmiertelnia w kolejnych powieściach. Pani Katarzyna szybko nawiązała bliski kontakt z czytelnikami, którym zaimponowała wrażliwość i życiowa mądrość pisarki. Co najważniejsze, zgromadzeni dostrzegli w Niej człowieka z krwi i kości, zakochanego w swojej małej ojczyźnie, tak podobnej do naszej, tuczyńskiej prowincji…
Dwie osoby, Renata Szafrańska i Aleksandra Graczyk, rozwiązały konkursową krzyżówkę, wygrywając po egzemplarzu powieści Enerlich, ale nie brakowało też chętnych do kupienia książki z autografem autorki. Na koniec powstało pamiątkowe zdjęcie grupowe, które zawiśnie teraz w naszej Bibliotece.
Serdecznie dziękujemy wszystkim za przybycie i mamy nadzieję, że nie będzie to nasze ostatnie spotkanie!

Po Tucznie czas na Grudziądz. Zaprosiłą mnie tam Jagoda Biedzińska i ugościła serdecznie. Tamtejsza biblioteka ma ponad 100 lat i bardzo podobało mi się to, że zachowała swój historyczny charakter. Są więc „szufladki kartoteczne”, stare mozaiki na ścianie i parapetach, książki wiekowe i z poprzednich epok oraz ten piękny zapach bibilioteki sprzed lat. Czytelnicy niezwykli, wielu z nich prowadzi różnorodną działalność literacką. Pani Wiesław znalazł mnie pierwszy i napisał do mnie na FB. Dzięki niemu doszło do naszego spotkania. Przyjechały Bibliotekarki z filii nr 13 (przykro mi, że nie miałam czasy na domową kolację… ). Przyszła Ania z FB, z którą pisałyśmy nieraz i która taka ama piękna jak na zdjęciach. Miała wczoraj dobry dzień i podzieliła się tym ze mną. Dziękuję. A po niej Monika Mellerowska (o oczach z kolorze zielonego bursztynu), z całą swoją wylewnością i otwartością, z którą również tylko pisałam, a teraz znajomość okazała się całkowicie dotykalna.

Z Panem Wiesławem Hawełko-Wizo. Napisał nawet  relację.

Wielka niespodzianka. Pani Hania przyniosla mi książkę Studnia bez dnia z odręcznym wpisem… jej bohatera, z krwi i kości rzeźbarza Tadeusza Porębskiego. To o nim jest ta książka. To jego historia. A ona go znalazła w jego prawdziwej pracowni w Toruniu.

I sama pani Hania. Fot. Teresa Mazurkiewicz

Pani Henryce, Panu Piotrowi, Pani Ewie i innym, napotkanym w spotkaniowych podróżach dziękuję za miłe komentarze o listy na moim blogu.

Za wszystkie Wasze dobre słowa dziękuję. Świat wciąż NIEPEŁEN dobrych słów. A Wy dzielicie się dobrem. Niech wraca do Was wszystko to, co mnie posyłacie.

A teraz już w domu. Nasiąkam zapachem ścian i książek, kwiatów i świeżo rozwieszonego prania. Zadomawiam się.. W nowej książce również. Dziękuję za Waszą obecność…

 
Komentarze (3)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~nagietek

    25 kwietnia 2014 o 17:53

    Witam serdecznie:) Kolejny wyjazd i powrót do domu.. Serdecznie pozdrawiam z Dolnego Slaska (chociaz juz jestem znowu w Szkocji). Bardzo chcialam byc na spotkaniu w Walbrzychu i nie udalo sie.. Nie kupilam tez Prowincji czarów bo akurat zabraklo (empik w Legnicy). Mam tylko w wersji elektronicznej. Tez dobrze:)
    Zycze duzo pozytywnej energii:))))
    Jola

     
  2. ~Twój Raj

    25 kwietnia 2014 o 19:03

    Jak widać po zdjęciach na spotkaniach było dosyć tłoczno, czego chcieć więcej !!!

     
  3. ~Piotr

    26 kwietnia 2014 o 17:53

    Bardzo sie cieszę, że urzekła Panią grudziądzka biblioteka. To zaprawde magiczne miejsce, nieprawdaż?
    Jak już wczesniej napisałem, wieczór i spotkanie z Panią było niezwykłe. Dziękuję.