RSS
 

Archiwum - Styczeń 8th, 2015

Smak ziemniaka. Gęsty i ciepły

08 sty

Bo kiedy ochota na gotowanie przychodzi, trzeba to wykorzystać niemal od razu, do cna. Zrobić coś dobrego, co rozpieści podniebienie. Na przykład pyszne, lekko kleiste i rozleniwione od miękkości kotlety na bazie ziemniaków i dowolnych roślin strączkowych, usmażone w panierce z sezamem, który nadaje potrawie niespotykany, przyjemny smak jakby zdrowej tłustości i rozmarzenia.

Trzeba ugotować ziemniaki w mundurkach. Latem gotuję na parze – takie świeżo wykopane z ogrodu, i zjadam ze skórką. Jesienno – zimowe ziemniaki mają jednak tę skórkę twardszą, choć nie wszystkie. Zapach ziemniaków gotowanych w mundurkach jest bardzo charakterystyczny. W kuchni wówczas pachnie ziemią i skrobią; to są jednak przyjemne zapachy, jak te rozchodzące się po polach, gdy piecze się ziemniaki w ognisku. Być może to dlatego większość ludzi lubi ziemniaki. Jest więc szansa, że i kotlety ziemniaczane okażą się tym, co warto spróbować. Po ugotowaniu studzę i obieram moje ziemniaki. Już sama ta czynność jest przyjemna – lubię, gdy skórka odchodzi od razu, a wnętrze ziemniaka oblepia moje palce. Jest mi ciepło i przyjemnie w dłonie i już wiem, za co lubimy ziemniaki. Bo podobnym ciepłem wypełniają nasze żołądki; napełniają poczuciem bezpieczeństwa.

Lubię ziemniaki. Zwłaszcza te, które sama wyhoduję. Naprawdę smakują inaczej i staram się mieć je aż do wiosny, choć czasem zapasy znikają w tempie zastraszającym. Przeciskam te ziemniaki przez praskę i dodaję jakieś warzywo strączkowe. Gdy chcę zrobić obiad szybciej, dodaję groszek zielony (kupiony w słoiku. Aluminiowe puszki nie są zdrowe. Czasem używam czegoś z puszki w ostateczności, ale staram się w ogóle tego nie robić). Gdy mam więcej czasu, gotuję wcześniej fasolę, ciecierzycę albo soczewicę. Blenduję z ziemniakami, dodaję trochę twarogu, a potem, gdy mam już gładką masę, przysmażam cebulkę i również dodaję do mich kotletów. Jeśli mam akurat zmielone orzechy, siemię lniane, słonecznik, pestki dyni, migdały lub sezam, również dosypuję. Często jest to po prostu mieszanka tych produktów. Jedno lub dwa jajka, w zależności od porcji. Teraz rozpoczynam dosmaczanie. Oczywiście sól, ale nie za wiele. Używam przeważnie soli dobrej, himalajskiej. Jest lekko różowa. Lubię ją i za smak i za kolor. Można dodać sosu sojowego. Pierz czarny świeżo mielony, bo smakuje inaczej. Czosnek przeciśnięty przez praskę. Pieprz czerwony – dodaje jakby wietrznego smaku, porusza zmysły, gdy trafi się na języku i gdy go rozgryziemy. Tymianek i estragon – dobre w potrawach z ziemniakami i twarogiem. Może kiedyś dodam również rozmaryn? Odrobina soku z cytryny. Mielony kmin rzymski (albo w całości, jeśli lubimy na języku odkrywać pesteczki smaku). Świeżo ucierana gałka muszkatołowa. Dosmaczaniu nie ma końca, można na różne sposoby, ja akurat robię to tak. Jeśli do moich kotletów dodałam zielony groszek, będą łagodne w smaku, można więc wzmocnić je większą ilością gałki. Kotlety prawie gotowe. Jeśli są za rzadki, dodaję trochę mąki kukurydzianej, ale naprawdę niewiele. Przygotowuję panierkę – bułka tarta i prażony sezam. Formuję i smażę. Są naprawdę pyszne i można je podawać na różne sposoby i z różnymi dodatkami. Na przykład ze zblanszowanym na patelni szpinakiem, doprawionym zmielonymi pestkami lub orzechami. Z kapką śmietany lub sera mascarpone na wierzchu. Albo z suszonym pomidorem. Albo z kaparami.  Albo z wegańskim majonezem z ziarnami gorczycy, o którym również powinnam kiedyś wspomnieć.

Taki kotlet w sezamie smakuje ciepłem, zdrowym tłuszczem i sprawia, że wypełniam się radością z samego faktu jedzenia. Chrupiąca skórka i aromaty ziół, nuta czosnku i gałki i przede wszystkim posmak ziemniaków –to wszystko sprawia, że kotlety takie są moją codziennością, ulubionym daniem i poczęstunkiem dla gości. Dziś jadłam je jednak sama, w towarzystwie zapalonej świecy. Lubię jej milczącą obecność również w kuchni, podczas gotowania. Radiowa Dwójka szemrała, a herbata z kwiatów czarnego bzu pachniała słodkim pudrem. Smaki i zapachy zimnej pory roku są zaiste piękne.

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii