RSS
 

Murów. Serdeczność murowana!

13 kwi

Jak zamawiać liszaja i różę (według pani Antoniny Zinkiewicz), czy warto bać się pałacowych duchów w koszulach nocnych oraz co takiego kryje się w pięknych akwarelach zielarki Marii Caban – takie opowieści usłyszałam na spotkaniu w podopolskim Murowie. Jestem zaskoczona serdecznością wspaniałych tamtejszych kobiet i tym, że bibliotekarka pani Halinka przygotowała nam w bibliotece prawdziwy sabat czarownic. Piękne jest życie na prowincji, również tej opolskiej. Ileż tu historii i tajemnic, podobnych do tych z Mazur. Nazwy miast polsko – niemieckie, szeptuchy i przede wszystkim zakochane w swoim małym świecie kobiety. Bo wcale nie trzeba wyjeżdżać w świat, by poznać świat. Wystarczy zebrać jak polne kwiaty historie zza miedzy, z wioski, z domów pod lasami.

Tego uczę się codziennie. Na takich spotkaniach jak te spotykam ludzi, którzy mnie upewniają w tym, że szczęście jest tak naprawdę blisko nas. Najbliżej. I że nic nie kosztuje. Dopiero za mniej ważne sprawy trzeba zapłacić.

Dziękuję za Murów. Jutro Oleśno.

 
Komentarze (2)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Halina

    14 kwietnia 2015 o 10:08

    Pani Kasiu dziękujemy!!! To było wspaniałe spotkanie, pełne dobrych słów, myśli i pozytywnej energii ( której ma Pani więcej niż niejeden czakram;-)) Musi Pani do nas wrócić, żeby posnuć i poszeptać z nami jeszcze inne opowieści, bo czarownice-czarodziejki z Murowa mają ich cały zapas:-) Serdeczności i ciepłe myśli od nas! Ekipa z GBP w Murowie :-*

     
    • autor

      14 kwietnia 2015 o 11:38

      Ech… pani Halinko.. Ten czakram to jest u Was :)