RSS
 

Lato. Korzystajcie

06 lip

Dawno nie zaglądałam, ale lato pochłonęło mnie całkowicie. Przetwarzam, co się da, piekę do tego chleby na zakwasie i zajadam warzywa z ogrodu.

Mamy teraz doskonały czas na pierwsze octy jabłkowe. Papierówki już leżą pod drzewami, strącone silnym wiatrem. Nie muszą się marnować. Umyć, wyparzyć słoik i zalać przegotowaną wodą. Można dodać cukier albo miód, ale nie dużo. Jak jabłka słodkie, to wcale. Zakryć przed meszkami pieluchą i zostawić, codziennie mieszając. Za jakieś dwa tygodnie, a czasem i krócej (ja dolewam „matkę” z poprzedniego octu) jest wspaniały, zdrowy ocet, który ODCHUDZI, doda energii, zlikwiduje problemy trawienne, rozjaśni cerę (doskonały tonik) i spłucze chemię z włosów i znów będą lśniące i sypkie. Można dodać do lemoniady zamiast cytryny i do sałat. Można dodać do zup, na przykład do barszczu. Dbanie o siebie jest więc tanie… jak barszcz.

Takie cudo robi się samo i powinno być w każdej szafce w kuchni, jabłka nadają się niemal każde, a nawet te dzikie na ścieżkach polnych. A tymczasem octy ze sklepu są drogie i niektóre mają związki siarki. I po co to komu?
Czas lata czyli traktat o łuskaniu bobu. Doskonały do past, a niezastąpiony w gulaszu bobowo – cukiniowym z koprem i czosnkiem. Pycha.
A kto ma dużo buraczków w ogrodzie i wie, że nie można jeść wciąż botwinki… GOŁĄBKI WEGE Gołąbki wege zawijane w blanszowane liście buraków. Podsmażone. Podam z warzywnym sosem. Wystarczy ugotowana soczewica i kasza jaglana, zmielone i dosmaczone majerankiem, białym pieprzem, gałką i czosnkiem. Liście buraków jak największe. I sos. Pyszne i proste jedzenie, na to lato na niebie. Ooo, i można do tego chłodnik!
Ziołobranie. Uwielbiam rowerowe wyprawy na pola. Tym razem zbierałam dziurawiec. Zrobię maceraty do kremów. Na zimę.
Odżywianie skóry latem jest ważne, bo słońce ją nieco wysusza. Konopno – magnezowy krem do twarzy i ciała, z nagietkiem właśnie kwitnącym, olejem konopnym, lnianym, masłem kakaowym i shea i maceratem z czeremchy oraz ręcznie robione, naturalne, bez chemicznych dodatków mydła konopne, absolutnie niedoskonale w kształcie, za to doskonałe w składzie, bo z drobinkami z mielonych nasion konopi i takim olejem. Takie cuda mogą powstać w każdym domu. Wyrzuciłam sklepowe kosmetyki już dawno. Od niedawna również chemię do czyszczenia. Jest tanio, zdrowo i w moim własnym tempie. Potrzebuję proszku do prania, to go sobie robię. Książka o tym, jak robić takie rzeczy, już w przyszłym roku. O kremach z właśnie kwitnącej lawendy też będzie :)
 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~czekolada72

    9 lipca 2016 o 10:08

    O, to ja juz czekam na tę książkę :)
    Też przesiaduję w ogródku, zajadam się zielenina, śmieją się domownicy moi, że jestem „tania w utrzymaniu” – wystarczy mi pęczek chwastów :))
    Coż, muszę dzielić czas z pracą, ale – przeciez trza się cieszyć, iz te prace sie ma!

    Pani Kasiu, zel lniany do mycia – to produkcja „na raz”? Bo do przechowywania się chyba nie nadaje?

    Pozdrawiam słonecznie z ogródka!
    marta

     
  2. ~czekolada72

    9 lipca 2016 o 10:09

    Zapomniałam, ja do jabłek na ocet dodaje nieco posiekanych lisci pokrzyw; polecam!

     
  3. ~Jacqueline

    12 lipca 2016 o 20:18

    Aż kusi, by spróbować choć jednego przepisu :)

     
  4. ~marta

    12 lipca 2016 o 21:35

    A ja się skusiłam i nastawiłam jabłka na ocet.Już widzę że w słoju zmienia się kolor.Fajnie tak samemu coś wytworzyć.