RSS
 

Cisza w Aptece POD ORŁEM

21 wrz

To jedno z niewielu miejsc w Mrągowie, w którym mieści się do dziś to, co mieściło się tu dawniej, przed wojną, gdy Mrągowo było jeszcze Sensburgiem. Apteka Pod Orłem. Od zawsze w mych dziecięcych wspomnieniach. Na przeciwko budynek banku – kolejne miejsce „od zawsze”. Tam był pierwszy w Sensburgu bank.

Dziś jednak pozwolę popłynąć aptekarskim wspomnieniom z mojego miasta….

 

Lubiłam zawsze tam zachodzić. Pachniało lekarstwami i kamforą. Kamienna biało – czarna posadzka przypominała mi szachownicę, na której przesuwały się ludzie stopy niczym pionki. W aptece wciąż była kolejka. W zasadzie nawet dwie, bo pierwsza do okienka, w której prosiło się o leki i podawało receptę. Pani wydawała kwitek, ile trzeba zapłacić i odchodziło się do drugiego okienka, by stać w drugiej kolejce. Tam płaciło się za leki i wracało do pierwszego okienka. Robienie zakupów w mrągowskiej aptece kojarzyło mi się z pachnącym rytuałem. Niewiele z niego rozumiałam, ale czułam, że to dobre miejsce.

Historia apteki w Sensburgu sięga czasów starosty Augusta Lyśniewskiego. Mrągowo stało się powiatem w 1818 roku. Starosta był człowiekiem wytrwałym silnym i niejedno przeżył. Był świadkiem wielu epidemii i chorób, nic więc dziwnego, że postanowił do miasta sprowadzić aptekarza.

Przygotowano budynek pod przyszłą aptekę. To wciąż ten sam budynek, co dziś. W 1819 roku zamieszkał w nim aptekarz o nazwisku Graape. Wnętrze apteki urządzał sam. Meble zamówił u miejscowego stolarza, zaś sprzęt i leki sprowadził z Królewca. Wiele rzeczy udało się ocalić z pierwszych lat działalności apteki. Kilka lat temu w zbiorach Ryszarda Bitowta, mrągowskiego kronikarza udało się nam wypatrzeć pięknie rzeźbioną buteleczkę na farmaceutyki w pierwszych lat działalności.

Apteka funkcjonowała bardzo dobrze i obsługiwała mieszkańców całego powiatu. Przyjęła się szybko w lokalnej społeczności, a aptekarz Graape stał się znaną osobistością. Jego szczęście trwało jednak krótko, bo po kilkunastu miesiącach nagle zmarł. Aptekę zamknięto do czasu, kiedy pojawił się następca Aschmann. Wykupił aptekę od rodziny zmarłego i rozpoczął swoją medyczną działalność. Kroniki opowiadają, że organizował nawet tematyczne pogadanki, by podnieść zdrowotną świadomość. Byt to rok 1821.

W tamtych czasach, kiedy brakowało lekarzy, to często aptekarz stawiał diagnozę.  Bywało, że nie trafioną. Robił sam leki i wydawał w gotowych opakowaniach. Czasem brakowało i papieru, i buteleczek i apteka odkupowała pojemniki od pacjentów. Być może taki właśnie był los niewielkiej buteleczki, znalezionej u pana Ryszarda?

Lekarstwa w stanie sypkim pakowane były do „tutek” z papieru gazetowego. Stopniowo sytuacja z opakowaniami zmieniała się na lepsze. Apteka działała na bazie tego, co powstawało w okolicy.  Płótna na bandaże tkane były na terenie powiatu mrągowskiego, miejscowe smolarni dostarczały dziegciu, gorzelnie – spirytusu, olejarnie – olej lniany, zielarze – ziół.

W 1822 roku wybuchł w Sensburgu wielki pożar, który strawił sporą część miasta (miasto było bowiem nękane pożarami). Apteka Pod Orłem wówczas ocalała, gdyż była murowana i miała dach kryty dachówką. I właśnie wtedy wydane zostały przepisy, odnośnie budowania. Nowe domy miały być również murowane i kryte dachówką – jak nasza apteka. Odbudowa spalonego miasta ciągnęła się latami.

Po tym zdarzeniu nastało kolejne, równie dramatyczne, na które nie mogła pomóc nawet najlepsza apteka. W czasie powstania listopadowego 1830 – 1831 roku żołnierze rosyjscy przenieśli na nasze tereny azjatyckie zarazki cholery. Mieszkańcy Sensburga zaczęli na nią chorować. Zajmowali się nimi dwaj lekarze, dr Hoffmann i dr Mangold oraz przeszkoleni pielęgniarze. Apteka pod Orłem miała mnóstwo pracy, jednak były to często starania daremne. Medycy nie byli bowiem w stanie uleczyć chorych, a co najwyżej stworzyć im godniejsze warunki umierania i próbować powstrzymać epidemię starając się ograniczać kontakty chorych ze zdrowymi. Wybuchał panika. Zachorowało 337 osób, a mieszkańcy uciekali z miasta i wykopywali sobie ziemianki z lasach koło Gązwy i Piecek. Bywało, że choroba dopadała ich tam właśnie i umierali, a ślady małych cmentarzyków w okolicy są widoczne do dziś.

W kwietniu 1832 roku ocaleli mieszkańcy wrócili do miasta. Korzystali wciąż z porad lekarzy, którzy wówczas zamieszkali nad apteką. Miasto stopniowo rozwijało się, choć wciąż pojawiały się liczne zachorowania, jak na przykład epidemia tyfusu, której ofiarą padł pierwszy burmistrz Bogumił Drobnicki w 1847 roku.

Apteka Pod Orłem miała więc bardzo trudne początki. Ocalała, mimo wojen, głodu i epidemii i do dziś działa w tym samym miejscu. Warto o tym pomyśleć, wchodząc po starych kamiennych schodach.

Dziś brakuje mi czarno – białej posadzki, która została zamieniona na bardziej nowoczesną nawierzchnię. Nie ma już w aptece tamtych tłumów z czasu kryzysu, gdy na przykład „rzucili watę”, albo gdy w mieście panowała grypa i trzeba było wystać swoje po leki, ale wciąż klimat tworzą stare meble i sprzęt farmaceutyczny, pięknie eksponowany we wnętrzu.

I zapach tu panuje podobny do tamtego, choć przecież minęło tyle lat. Lubię tu czasem zajść, nawet po zwykłą polopirynę. I pomyśleć…

 

 
Komentarze (8)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Pola

    22 września 2017 o 09:19

    no tak jest

     
  2. ~Pola

    22 września 2017 o 12:15

    super !

     
  3. ~Gabi

    22 września 2017 o 16:34

    też tam chodziłam

     
  4. ~Gabi

    22 września 2017 o 17:56

    :)

     
  5. ~wojciech

    23 września 2017 o 20:31

    pani Kasiu w Kętrzynie też jest taka apteka ,bardzo podobna zapachy tez przypomonają dzieciństwo

     
  6. ~Klara

    25 września 2017 o 09:29

    dobrze znać historię :) fajne ciekawostki !

     
  7. ~czekolada

    10 października 2017 o 17:06

    Cóz, a w Kraku praktycznie wszystkie stare apteki polikwidowano…. ech!
    Pani Kasiu! Czy wybiera sie Pani do nas na Targi??!!
    Pozdrawiam serdecznie!
    marta

     
  8. ~marenubium

    15 listopada 2017 o 00:30

    Za 150 lat tak będą wspominać Tesco i inne Reale;)