RSS
 

Księga Gości

Witaj w mojej księdze gości. Wpisz się.

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Danusia

    19 czerwca 2014 o 16:48

    Przez przypadek zaczelam czytac Pani sage;
    Prowincja pełna marzeń
    Prowincja pełna gwiazd
    Prowincja pełna slońca.
    Jestem pod wrażeniem, gratuluje wspanialego piora.
    Pozdrawiam z dolnego ślaska;
    Danusia

     
  2. ~Dania

    22 czerwca 2014 o 21:07

    Dzień dobry Pani Kasiu/Cześć Kasia

    Od wielu lat przebywam w Warszawie, a uprzednio mieszkałam w Mrągowie, gdzie również chodzilam do Liceum. Przepraszam nie pamiętam czy znałyśmy się osobiście czy nie. W każdym razie bardzo dziękuję za Twoje książki oraz autograf złożony w zakupionej przez mnie „Prowincji pełnej marzeń” . Będę traktowała Twój wpis jak talizman. Książkę polecem wszystkim zagubionym jak ja ! ( W ostatnią sobotę dokupiłam w księgarni w Mrągowie pozostałe części Prowincji gdyż już nie wyobrażam sobie życia bez losów Ludmiły ! ) Swoją drogą rzeczywiście ludzie w Mrągowie są otwarci tak jak Pani sprzedająca kiedy zauważyła autora nabywanej przez mnie powieści :) Życzę dalszych sukcesów Danuta Kruszyńska-Marek

     
  3. ~Adam

    23 czerwca 2014 o 17:04

    Pani Katarzyno !

    Gdyby nie mazury w tytule Pani zbiorku opowiadań „Oplątani Mazurami” pewnie bym nie sięgną po tą książkę w swojej rejonowej bibliotece. A gdy w stopce redakcyjnej zobaczyłem iż rzecz dotyczy także Mrągowa – wziąłem. I nie jestem rozczarowany zapewne sięgnę też po inne pozycje Pani autorstwa mając nadzieje na podobne klimaty.
    Pozdrawiam :-)
    Adam Skass

     
    • autor

      25 czerwca 2014 o 10:48

      Nie ma spotkań przypadkowych.. dziękuję

       
  4. ~Katarzyna

    25 czerwca 2014 o 10:40

    Seria Prowincja jest cudownym przekazem wspanialej kobiety, kochajacej zwyklych ludzi wokolo oraz swiat ktory ja otacza. Z zadziwiajaca dokladnoscia potrafi go przekazac czytelnikowi, ktory zupelnie nieswiadomie zaczyna patrzec oczyma bohaterki, Ludmily. Jestem pod ogromnym wrazeniem sposobu pisania a takze widzenia i smakowania swiata przez Kasie Enerlich. Znalazlam w jej serii czastke wlasnej duszy, a ze czytalam te serie takze z bliska mi osoba, wiem ze i ona doszukala sie w niej siebie co tylko wskazuje jak bardzo jest uniwersalny przekaz Katarzyny. Dotyczy nas kobiet, naszych slabosci, sily, marzen, przemyslen. Smialysmy sie do lez przesylajac sobie numery stron w kolejnych „Prowincjach” zastanawiajac sie : Skad ta Kaska to wie? Przeciez nie zna nas….? Odnalazlam laknienie na smaki, zachcialo mi sie marzen i czarow. Odkrywam swiat roslin, a nade wszystko poznaje i zakochuje sie w Mazurach, jego mieszkancach i historii. Z calego serca polecam wszystkim …..szczegolnie teraz gdy ukazala sie „PROWINCJA PELNA SZEPTOW”

     
    • autor

      25 czerwca 2014 o 10:47

      Dziękuję pieknie za dobre słowo. Niech wraca… Tym samym :)

       
  5. ~Balbina

    26 czerwca 2014 o 14:45

    Witaj, moim zdaniem posty są troszkę za krótkie, niedostatecznie rozwijasz w nich poruszane tematy. Generalnie jednak oceniam blog dość wysoko, parę poprawek i będzie idealnie.

     
  6. ~Elżbieta

    29 czerwca 2014 o 11:44

    Witam. Jestem zainteresowana Pani publikacjami.. Realizuję projekt, którego składowymi są BIESIADY LITERACKIE. Z UDZIAŁEM KREATYWNYCH KOBIET.
    Chciałabym zaprosić Panią na naszą jesienną Biesiadę do Wrocławia. . Jaka jest szansa na wrześniowe spotkania z Pani udziałem ?

    Serdeczne pozdrowienia-
    Polka International Wrocław
    Ambasadorka Promocji Aktywnosci Kobiet

     
  7. ~Ilona

    9 lipca 2014 o 09:39

    Witam Pani Kasiu:)
    Właśnie „połknęłam” kolejną „Prowincję….”. Jak zwykle, po raz szósty, jestem pod wrażeniem i ….wielką inspiracją!Dzisiaj robię ciasto czekoladowe z mielonymi migdałami.
    Cały czas mam w pamięci spotkanie z Panią w bibliotece w Rynie. Czekam na kolejne…
    Jest Pani niesamowicie ciepłą, serdeczną i otwartą na normalność kobietą. Na tym spotkaniu czułam się tak dobrze. Mogłabym słuchać Pani godzinami…Dzięki Pani zaczęłam interesować się jogą.
    Dziękuję za całokształt!!! Jak dobrze,że Pani jest… Gorąco, gorąco pozdrawiam z Wilkas!
    Ilona Libik

     
  8. ~Mirek

    13 lipca 2014 o 14:15

    Pani Katarzyno,
    dowiedziałem się o Pani pisarstwie dzięki Telewizji Mazurskiej, dla której udzieliła Pani wywiadu.
    Przygotowuję się do realizacji projektu(„Takie modne teraz słowo. Projekt-to brzmi modnie”)pt. „Korzenie są ważne”, związanego z kształtowaniem świadomości regionalnej młodzieży(gimnazjum).
    Czy nie zechciała by Pani odwiedzić naszej szkoły i podzielić się tą miłością do Mazur, którą tak pięknie opisuje pani w swoich książkach?
    Mirosław Szefer

     
    • autor

      14 lipca 2014 o 10:19

      Panie Mirku, bardzo chętnie. Proszę wysłać od mnie maila :) adres widoczny z prawej strony ekranu.

       
  9. ~Dorota

    15 lipca 2014 o 08:20

    W poprzednie wakacje trafiłam na „Studnię bez dna”. A teraz czytam serię „Prowincja….”. Czuję w Pani bratnią duszę.
    Z prowincji Ustroń( ten w Beskidzie Śląskim)
    Dorota

     
  10. ~DorotaS

    17 lipca 2014 o 13:01

    1. PODZIĘKOWANIA za Pani Książki
    2. ŻYCZENIA, aby pomysłów Pani nie zabrakło
    3. POZDROWIENIA serdeczne, po prostu :-)

     
  11. ~Marta

    21 lipca 2014 o 19:49

    Witam Pani Kasiu…
    Dobrze przeczytać taką książkę jak Pani, tak niespiesznie i z głębi siebie…
    Moje zaproszenie do Przasnysza z targów książki wciąż aktualne…
    Pozdrawiam serdecznie – Marta

     
  12. ~Maria

    22 lipca 2014 o 20:57

    Pani Kasiu dziękuję za Pani książki, które przeczytałam jednym tchem. Właśnie skończyłam „Prowincję pełną czarów” i jutro udaję się do biblioteki z zapytaniem czy jest 6 część losów Ludki czyli „Prowincja pełna szeptów”. Pani książki są pisane prostym, zrozumiałym językiem, czytając opisy ma się wrażenie, że jest się tam obecnym. No i te Pani wspaniałe przepisy, koniecznie muszę zrobić pastę z fasoli i placuszki z cukinii i ziemniaków. Czytając Pani przepisy czuję smak tych potraw. Pani Kasiu jeszcze raz dziękuję i proszę o więcej, z niecierpliwością czekam na kolejne Pani książki i przesyłam gorące pozdrowienia z Tczewa – Maria

     
  13. ~Mażena

    31 lipca 2014 o 18:04

    Podziwiam pasje, styl życia, dziękuje za cudowne rady i fantastyczne książki.

     
  14. ~Małgorzata / bez mistrza:)))/

    1 sierpnia 2014 o 16:52

    Pani Kasiu..cieszę,że Pani jest jedną z nas…kobietą z duszą dziecka,wiecznie zachwyconego niezwykłością tego co otacza. Potrafi Pani to pokazać w swoich książkach i myślę, że dlatego kobiety Panią za to kochają/ i czytają :))/ Ja dziękuję za wszystkie Pani książki i za …jogę. Od dziś zaczynam z nią swoją przygodę. Bardzo gorąco pozdrawiam z leśniczowki k/ Olsztynka :))

     
  15. ~Walentyna

    11 sierpnia 2014 o 17:16

    Dzień dobry Pani Kasiu , przez przypadek siostra kupiła Pani książkę i potem ja dokupiłam następne.Czyta się wspaniale.Pochodzę z Giżycka, ale zamieszkuje od czterech lat w Boże koło Mrągowa.Tak jak pani bohaterka mam męża Niemca i wybudowaliśmy drewniany dom. Właściwie ja wybudowałam , ponieważ mąż nie zna języka. Znienawidziłam ten dom, załamałam się bo w koło sami wrogowie (kuzyni męża),Cały czas chcę uciekać z tego miejsca.Po przeczytani Pani książek trochę polubiłam swój dom Chociaż nadal jestem przerażona zbliżającą się zimą Wiele w życiu przeszłam i kiedy mąż namówił mnie. na zamieszkanie w tym miejscu myślałam,że będzie wspaniale ,ale ludzi których spotkałam spowodowali, że straciłam wiarę w istnienie dobra.Książki pani (chociaż to fikcja) trochę podniosły mnie na duchu .Teraz wierzę ,że są dobrzy ludzie i mam nadzieję,że . kogoś takiego tu spotkam .Mam przyjaciół ,ale w Giżycku i niestety nie możemy często się spotykać. Bardzo dziękuje za te książki i proszę nie przestawać pisać. Może też polubię kiedyś Mrągowo i swoich sąsiadów. Serdecznie pozdrawiam Walentyna

     
  16. ~Aldona

    5 września 2014 o 21:37

    Zaczelo sie od ” Prowincji…”, zdis stoja tez inne tytuly na moich polkach. Przypadkowe wzicie ksiazki do reki czasem daje nieopisane doznania…Dziekuje Kasiu za te wszystkie literki ulozone w tak prawdziwie poruszajace historie. Czekam ta powstanie mysli w Twojej glowie …” tak teraz czas odwiedzic zamorze ” :D

     
  17. ~Krystyna

    8 września 2014 o 15:53

    „Albowiem wartość naszego życia zależy od tego, ile włożymy w naszą duszę i na ile pozwolimy jej rozkwitnąć. To jedyny bagaż, jaki jest potrzebny, by pokochać siebie”
    Czytam „Prowincje pełną szeptów” i jestem zachwycona.

     
  18. Mońcia

    12 września 2014 o 11:13

    Droga Pani Kasiu,
    Właśnie wstałam od „Szepczącej Prowincji” i znów jest mi żal, że to koniec. Mam tak za każdym razem, kiedy kończę Pani książkę, a Prowincji jestem wierna od początku. Dziękuję ślicznie za wszystkie opowieści, które są dla mnie prawdziwą ucztą dla ducha. Dzięki Pani Mazury same wołają i zapraszają w swe progi.

    Serdecznie pozdrawiam.
    Monika.

     
  19. ~Marta

    22 września 2014 o 18:30

    Pani Kasiu! Nie ma nic lepszego na zbliżajace sie jesienne, chłodne wieczory, niż Pani Prowincje…
    Jutro zaczynam czytać Prowincję pełną smaków! W zasiegu już dwie kolejne. No i czekam na premierę najnowszej! A może zagości Pani kiedyś w Brzegu? taka opolska prowincja:) Pozdrawiam serdecznie

     
  20. ~Izabela

    5 października 2014 o 15:05

    Dzień dobry pani Kasiu.Zakochałam się w Pani Prowincji…:) Pozdrawiam z przeludnionego Krakowa. Izabela.

     
  21. ~Iza

    5 października 2014 o 19:26

    Pani Kasiu, już dawno z taką przyjemnością nie czytało mi się. Pani ” Prowincji…..” poleciła mi miła bibliotekarka z Nowakowa pod Elblągiem. Miałam 3 części i szybko pobiegłam do Empiku po 2 kolejne. Polecam wszystkim, a właściwie wszystkim Paniom na zakręcie. Dzieki Pani madremu i prawdziwemu spojrzeniu na życie mozna też zebrać się w sobie i szukać nowych rozwiazań mimo przciwności losu. Pozdrawiam. Chętnie bym sie z Panią spotkała, moze uda sie w Krynicy M. — ” Materiał na ksiażkę ” Iza

     
  22. ~krystyna

    22 października 2014 o 11:04

    Witam.Wlasnie skonczylamProwincje pelna szeptow i…..mam niedosyt!! Kiedy nastepna ksiazka tej serii? Czytalam z zapartym tchem,zreszta jak wszystkie poprzednie Pani ksiazki.Bylam tylko raz na Mazurach przejazdem,ale dzieki tym ksiazkom czuje,jakbym je znala od zawsze.Pochodze ze Slaska-to moja mala ojczyzna,tak bardzo podobna kulturowo do Mazur.Obecnie mieszkam w Niemczech,ale do kraju przyjezdzam 2 razy w roku i zawsze szukam Pani ksiazek.Dziekuje za te chwile,ktore przezywam czytajac je.Pozdrowienia.KrysiaM.

     
    • autor

      22 października 2014 o 12:32

      Dziękuję Pani Krysiu bardzo za list… Ów niedosyt jest dla mnie bardzo miły… W przyszłym roku ukażą się moje dwie nowe książki :) Serdeczności…

       
  23. ~krystyna

    23 października 2014 o 08:58

    Pani Kasiu ,dziekuje za informacje o nowych powiesciach juz czekam z utesknieniem,a poki co bede pichcila te wspanialosci z Pani przepisow.Dzis robie ciasto marchewkowe,zurawinka i rodzynki juz sie mocza.Serdecznie pozdrawiam.Krysia.

     
  24. ~Anna

    25 października 2014 o 13:30

    Przeglądam internet w poszukiwaniu informacji i u Kasi znajduję siebie:)
    Podobne spojrzenie na świat powoduje, że kiedyś, mimo dzielących nas kilometrów, spotykamy się.
    Tak jak my, Kasiu

    Co następnego szykujesz? Tęsknię do ciepłych aczkolwiek częstokroć skomplikowanych losów ludzi. Pisz, praktykuj, oglądaj, chłoń.
    A ja wyczekuję
    Powodzenia

     
  25. ~Nadia

    20 listopada 2014 o 14:58

    Wow, jestem pod wrażeniem.
    Musę zaliczyć Panią w poczet ulubionych autorek!!
    Na bloga trafiłam przypadkiem i bardzo bym chciała panią poprosić o ocenienie mojego pisania.

    Wiem że to dość dziwna prośba, ale to na czym mi zależy to
    obiektywna ocena.

    A wracając do Pani bloga, czytam z zaciekawiemniem :)

    Podrawiam!

     
  26. ~staszek

    20 grudnia 2014 o 15:41

    Witam
    całkiem przypadkowo sięgnąłem po pierwszy tom Pani powieści.Umila mi drogę jaką pokonuję codziennie jadąc SKM na naświetlania . Mimo iż jestem już gościem koło 60 siątki to bardzo mi się podoba .Kończąc Prowincję pełną marzeń sięgnę po następny tom Pani powieści.Fajnie się czyta jest super . Mrągowo to piękne miasteczko. Pani Kasiu gratuluję bo ciężko mnie namówić do czytania „Babskich ” powieści. ( w dobrym słowa znaczeniu) Pozdrawiam Staszek z Wejherowa
    P.S.
    Mazury kocham od dzieciństwa ,mam mnóstwo wspomnień z tym rejonem związanych

     
  27. ~Małgorzata

    1 stycznia 2015 o 15:54

    Nowy Rok !!! Życzę ciepłego słońca, pachnącego deszczu, pięknych widoków, życzliwych ludzi, miłości, obfitości tyle ile potrzeba, by się nic nie marnowało.
    Od pół roku także niestety nie jestem niczyim dzieckiem i trudno jest z tym żyć, nauczyć się żyć bez dobrych słów taty i ciepłych rąk mamy, ich zapachu…
    Dziękuję za Pani wszystkie książki. Czytam i marzę, śmieję się, płaczę, sprawdzam przepisy w swojej kuchni. Schab wg Pani przepisu (gotowany) znają już wszyscy moi znajomi i bardzo lubią smakować.
    Pozdrawiam i cieszę się, że coraz bliżej kolejnej książki.

     
  28. ~krystyna

    20 stycznia 2015 o 11:46

    Pani Kasiu,specjalnie przedluzylam pobyt w Polsce,zeby kupic najnowsza powiesc.Mam ja i zaczelam czytac.Dozuje ja powolutku,choc to nielatwe,ale chce sie nia delektowac jak najdluzej,bo nie wiem kiedy nastepna.DZIEKUJE!

     
  29. ~Wanda

    24 stycznia 2015 o 23:22

    Serdecznie Panią witam, własnie skończyłam prowincję pełną snów. Jak zwykle niedosyt :(, ale jest nadzieja, że nie jest to ostatnie spotkanie z sympatyczną Ludmiłą. I jeszcze bedzie coś dalej. Lubię długie historie, tak jak kiedyś przed laty saga rodziny Whiteoaków ( kilkanaście tomów). Zobaczyłam plany Pani spotkań autorskich i jest opolszczyzna, więc może będę mogła brać udział w takim spotkaniu.
    Mam wszystkie części Prowincji, czytałam wszystkie, ale nie sama. Podzieliłam się nią z koleżankami. Jutro powędruje dalej. A dzisiaj zima objęła świat ramionami i potrząsneła śniegiem :).
    Serdecznie pozdrawiam Wanda

     
    • autor

      27 stycznia 2015 o 09:19

      Będzie mi bardzo miło pani Wando! Proszę tylko się przypomnieć, ze to Pani :)

       
  30. ~Anna

    25 stycznia 2015 o 16:49

    Witam Panią Pani Kasiu.

    Właśnie skończyłam czytać „Prowincję pełną snów”. I już żałuję,że teraz będę musiała czekać kilka miesięcy na kolejną Pani powieść. Mam wszystkie książki, które Pani napisała. Przeczytałam je z wielką przyjemnością i zawsze czekam na następne. Oprócz wiedzy o Mazurach (krainie jezior i ludziach, którzy ją zamieszkują) książki te wnoszą do mojego domu taki szczególny klimat, który trudno opisać, a który daje radość, spokój , zadowolenie.. .. Dziękuję, pozdrawiam. Anna B.

     
    • autor

      27 stycznia 2015 o 09:19

      Pani Aniu, czas szybko zleci :) a ja już wymyślam nową książkę :) serdeczności!

       
  31. ~Urszula

    26 stycznia 2015 o 17:06

    Obiecywałam sobie, że nową Pani powieścią będę się delektować… Nie wytrzymałam. Przeczytałam ją szybko. Jak wszystkie poprzednie. Spotkanie z Pani książkami to jedna z najlepszych rzeczy, jakie zostały po pierwszych w życiu wakacjach na Mazurach, w Mrągowie, w lipcu 2014r.
    Nie biegam, nie ćwiczę jogi, niespecjalnie lubię gotować. Ale każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie. Mam prawie 42 lata i od jakiegoś czasu zaglądam uważnie w głąb siebie. By być lepszą żoną, mamą, córką, siostrą, przyjaciółką, szefową… By nie przegapić ważnych rzeczy w swoim życiu.
    A od dzisiaj spróbuję codziennie przez dziesięć minut robić coś, czego nigdy nie robiłam…
    Dziękuję za niebanalne książki. Pobudzają do myślenia, pobudzają do zmian. Czekam na kolejne…
    Pozdrawiam z Beskidów
    Urszula

     
    • autor

      27 stycznia 2015 o 09:18

      Pani Uleńko… Pani mieszka w pięknych stronach. Życze codziennego ich odkrywania… nawet w ramach owych 10 minut :) serdeczności posyłam

       
  32. ~Zbigniew

    26 stycznia 2015 o 21:58

    Pani Katarzyno,

    Szukałem i znalazłem….
    Zastanawiałem się czy ktoś podjął w sieci temat Żydów mrągowskich. Nie zawiodłem się.
    Zawsze zastanawiało mnie dlaczego brak świadectw bytności tej społeczności w naszym mieście…
    Jednak ktoś o nich pamięta …
    Pozdrawiam,
    Zbigniew Walc

     
    • autor

      27 stycznia 2015 o 09:17

      Panie Zbigniewie! Będę wdzięczna za Pana informację o mrągowskich Żydach :) serdeczności posyłam

       
  33. ~staszek

    28 stycznia 2015 o 13:20

    Witam. Pani Kasiu właśnie przeczytałem czwarta część Prowincji (Pełna Smaku) i zabieram się za dalsze części. Czy wybiera się Pani na spotkanie w okolice Trójmiasta bo o Wejherowie nie wspomnę . Pozdrawiam i życzę dalszej weny twórczej i miłego dnia

     
  34. ~Asia

    29 stycznia 2015 o 13:52

    Witam Pani Kasiu.
    Bardzo dziękuję za piękną inspirację do dalszego życia przekazaną w Pani książkach.Dopiero teraz całą sobą zaczęłam je smakować ( a jestem w wieku Broni z „Prowincji pełnej czarów” ), ale ufam że jeszcze wiele razy mnie zachwyci. Mądrość jaką spotykam w Pani książkach znałam bardzo dobrze w teorii ( interesowałam się rozwojem duchowym, ziołolecznictwem, jogą, medytacją ) ale ciągle odkładałam wdrażanie tego w życie. Teraz małymi kroczkami łączę teorię z praktyką i już widzę pierwsze rezultaty, odkrywam magię życia na nowo i zaczynam kochać siebie. Pani Kasiu raz jeszcze z całego serca dziękuję życząc aby życie wciąż panią zachwycało.
    Asia

     
  35. ~boo

    15 lutego 2015 o 09:56

    Pani Katarzyno
    dziekuję za prowincję – czekam na ciag dalszy – Wiera stanęła u drzwi i
    dziękuję za te mazurskie klimaty i choć moja małą ojczyzną jest dolny śląsk to z przyjemnoscią czytałam o dawnych i teraźniejszych miejscach bliskich Ludmile …
    pozdrawiam z Sudetami w tle…

     
  36. ~Kasia

    17 lutego 2015 o 14:46

    Pierwszą „Prowincję… zaczęłam czytać zaraz po moich pierwszych, wakacyjnych podróżach po Mazurach, w których się zakochałam. Czytanie o miejscach, w których dopiero co byłam – to było cudowne przeżycie. Teraz kończę ostatnią, najnowszą Prowincję i jest mi żal, że do końca zostało tylko kilka stron. Co dalej… Mam nadzieję, że będą dalsze części. Czekam z niecierpliwością. Pozdrawiam cieplutko. Pani Kasiu do zobaczenia w kwietniu na Opolszczyźnie.

     
  37. ~Anna

    26 lutego 2015 o 09:56

    Pani Kasiu, inspiruje mnie Pani do prostego, szczęśliwego życia. Podobnie jak pani zachwycam się nad każdym małym kwiatkiem, biedronką, krajobrazem, człowiekiem i staram się taki pryzmat przekazać swoim małym dzieciom. Postanowiłam przejść na urlop wychowawczy, a co tam – praca nie ucieknie, rodzina jest najważniejsza i spokój. Uczy Pani, że lepiej być a nie mieć. Będę miała w tym roku ogródek taki jak Ludmiła… Zbieram na własność Pani książki, gdyż wiem że często będę do nich wracać. Jestem ciekawa czy ma Pani dzieci? Pozdrawiam. Ania Jargoła z Nowego Miasta Lubawskiego

     
  38. ~Ela

    7 marca 2015 o 11:23

    Jestem Kasiu tu pierwszy raz…jak dobrze być bliżej:)
    Pozdrawiam i miłego dnia..życzę Ci mnóstwa serdeczności:)

     
  39. ~Kasia

    8 marca 2015 o 12:05

    Kocham Pani książki. Są dla mnie jak balsam na chorą duszę. Czytając staję się spokojna. Uwielbiam przepisy. Uwielbiam opisy przyrody. Prosze, wręcz żądam jeszcze więcej. Serdecznie pozdrawiam Kasia Waliszewska

     
  40. ~Kasia

    8 marca 2015 o 21:38

    Kocham Pani książki za ich mądrość, prostotę, wskazówki do życia, za smaki, zapachy, prostotę, autentyczność. Są dla mnie inspiracją, a przede wszystkim stałam się łagodniejsza i uważniejsza. Proszę o jeszcze.
    Serdecznie pozdrawiam – Imienniczka.

     
  41. ~EWA

    10 marca 2015 o 19:39

    Pani Kasiu kochana czekam jak na szpilkach na wyniki konkursu z przepisem kulinarnym w tle,mam nadzieje ze wkrótce beda?

     
    • autor

      10 marca 2015 o 20:14

      Będą, prosze się nie niepokoić :)

       
  42. ~Kazimierz Olejnik

    12 marca 2015 o 16:37

    6 marca byłem na spotkaniu z Panią w Planecie 11. Zgodnie z obietnicą napisałem krótki tekst do „4 wymiaru” i wysłałem do redakcji kilka zdjęć. Zobaczymy, jak to potraktują… A wracając do samego spotkania, to wciąż pozostaję pod Pani urokiem. Tyle dobrej energii daje Pani swoim czytelnikom. Dało się to też odczuć podczas spotkania. Zapewniam, że nadal będę czytał Pani książki. Trzymam kciuki na Pani karierę literacką. Pozdrawiam – Kazimierz z Olsztyna .

     
  43. ~Justyna

    15 marca 2015 o 21:34

    P. Katarzyno zaczyna przygodę z Pani książkami, dziękuję za pani książki miło mi się Panią czyta :) pozdrawiam ciepło Justyna.

     
    • autor

      15 marca 2015 o 21:35

      Bardzo dziękuję :) serdeczności posyłam

       
  44. ~Elzbieta Kowalska

    25 marca 2015 o 07:55

    Dzień dobry Pani, już nie możemy doczekać się Pani wizyty w Oleśnie. mam nadzieję, że będzie możliwość nabycia książek? Serdecznie pozdrawiam „Oplatana Mazurami” z powodu córki mieszkającej w Ełu i zięcia Mazura!

     
  45. ~staszek

    29 marca 2015 o 09:39

    Przeczytałem wszystkie Pani powieści . teraz skończyłem zarezerwowaną wcześniej w Bibliotece Prowincję pełną snów. Zaskoczyła mnie Pani zakończeniem książki . Myślałem ,że los uśmiechnie się w końcu do Ludmiły w sprawach sercowych . życie.czekam na następne Pani książki . Nic nie dzieje się przypadkowo. Pewnie gdyby nie moje codzienne dojazdy do kliniki nie przeczytał bym tak pięknych Pani książek . Dużo zdrówka . Pozdrawiam

     
  46. ~Lidia

    1 kwietnia 2015 o 17:47

    Witam,wczoraj Panią odkryłam i Pani książkę”Prowincja pełna snów”.Przeczytałam w ciągu nocy.Dziś pojechałałam do miasta po następne.Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Pozdrawiam z malutkiej wsi Pacanówka w świętokrzyskim

     
  47. ~Elżbieta

    10 kwietnia 2015 o 19:29

    Pani Kasiu- witam bardzo wiosennie!!!
    Przeczytałam wszystkie Pani pozycje; czekam na dalszy ciąg losów Ludmiły. Pozdrawiam – Bielszczanka-Elzbieta

     
  48. ~Małgorzata

    11 kwietnia 2015 o 14:44

    Czekam, czekam, czekam na kolejną Pani książkę! Wszystkie wydane już są zakupione, przeczytane i w drodze (wypożyczane) znajomym.

    Czekam więc niecierpliwie! Kiedy można się spodziewać ?

    Pozdrawiam

     
  49. ~Caroll

    4 maja 2015 o 11:26

    Pani Katarzyno,
    w życiu chyba nic nie dzieje się bez przyczyny…własnie czytam pani fantastyczną książkę-Prowincja pełna szeptów.
    Nie wiedziałam ,ze to prawie ostatania z tej serii.Jest cudowna,muszę kupić do własnych zbiorów.

    pozdrawiam serdecznie
    Caroll

     
  50. ~Janina

    14 maja 2015 o 07:11

    Pani Kasiu,dziękujemy za cudne spotkanie w Świeszynie.Przekazała nam Pani dużo dobrej energii i ciekawe wspomnienia.Czekamy na następne pełne niespodzianek książki.Pozdrawiamy.Janina i Krystyna ze Świeszyna