RSS
 

Notki z tagiem ‘miedzyzdroje’

Nadmorskość

17 kwi

Lubię być nadmorska. Magia jakaś jest w tym świecie przygranicznym, a ilekroć jestem na obrzeżach kraju, powracają do mnie słowa Piłsudskiego, że Polska jest jak obwarzanek – najlepsza po brzegach. Międzyzdroje i okolice są tego najlepszy przykładem.
Czwartkowy wieczór spędziłam z czytelnikami Biblioteki w Międzyzdrojach. Był wielki jak stół tort z napisem „Prowincja pełna marzeń” i pięknymi tulipanami z lukru. Było ciepłe przyjęcie i słowo powitalne dyrektorki Andżeliki Gałeckiej.
Poznałam się z Jolantą Kubajczyk, która jest wierną czytelniczką nie tylko moich książek, ale również tego bloga.
W hotelu spotkałam pisarkę dla dzieci i młodzieży, Kasię Majger, która miała spotkania w Międzyzdrojach dzień po mnie. Miałyśmy więc trochę czasu, by się poznać, zobaczyć i… udać na wiosenną wyprawę! Kasia jest wciąż uśmiechnięta i rozgadana. Nie można jej nie lubić.
Skorzystałyśmy z zaproszenia miłej Andżeliki. Dzięki niej zobaczyłyśmy piękne i ważne miejsca. Urzekła mnie Wapnica i Jezioro Turkusowe, powstałe w miejscu dawnej kopalni kredy. Woda tam jest naprawdę turkusowa. Aż się chce śpiewać z Turnauem o malachitach… A potem delta wsteczna Świny z jej ponad czterdziestoma wyspami, Wzgórze Zielonka i Grodzisko z ruinami budowli z XI wieku.
Piękne i barwne opowieści pani Julianny Rogowskiej o historii tej ziemi, jej dawnych mieszkańcach i wydarzeniach zapadły mi w pamięć szczególnie. I obiad proszony – pani Julianna jest nie tylko wspaniałą towarzyszką rozmów, zakochaną w regionie, ale również kucharką.
Ta ziemia inspiruje. O niezwykłej zastawie stołowej będzie mowa w najnowszej powieści Hanny Krall „Biała Maria”, a o okolicznej plaży w Lubiewie pisał Michał Witkowski w książce „Lubiewo”. „Dom na klifie” Moniki Szwai to również nadmorska opowieść o rodzinnym domu dziecka. Widziałam nawet dom, który podobno był inpiracją…
A potem spotkanie w Dziwnowie z miłymi Czytelnikami: Aliną (dyrektorką), Bogusławą, Lodzią, Elą, Sebastianem i pozostałymi, których imion nie spamiętałam, ale pamiętam twarze.
I spacer nad morzem, gdy zachodziło słońce. Podmalowane oranżem morze drgało w zetknięciu z horyzontem nieba. Było tak pięknie, że popłakałam się zwyczajnie ze wzruszenia, że świat tak piękny i czuły dla zmysłów.
Pewnie jeszcze tam wrócę. Wierzę w to głęboko, bo ta ziemia to magnes. I muza.

PS. Kayah pięknie śpiewa o Międzyzdrojach. Posłuchajcie….

W Międzyzdrojach tort był na powitanie wielki jak stół. Sebastian
(pierwszy z lewej) to mój rocznik. Śmialiśmy się nawet, że dobry ten
rocznik. Jak wino…


Z pisarką Kasią Majgier nad Jeziorem Turkusowym. Woda w jeziorze
naprawdę turkusowa. Malachitowa. W tym miejscu była kiedyś kopalnia
kredy. Kasia Majgier miała spotkanie na drugi dzień, więc miałyśmy
trochę czasu, by się zapoznać bliżej. Kasia nie dość, że pisze książki,
to robi piękne zdjęcia!

Dzwinowski skład. Dziwna rzeka płynie w Dziwnowie, więc, jak mówi pani
Bogusława (nie ma jej na zdjęciu) – ludzie tu też mieszkają dziwni…

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

nad morze

07 kwi
Nad morze… przez całą Polskę – do Czytelników jadę:
14 kwietnia czwartek – Międzyzdroje, godz. 18.00
15 kwietnia piątek – Dziwnów, godz. 17.00
Zapraszam, kto blisko….

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii